wtorek, 17 listopada 2009

Terry z nadziejami na transfery


Kapitan Chelsea John Terry ma nadzieję, że po zamrożeniu kary transferowej nałożonej na londyński klub, jego władze sprowadzą na Stamford Bridge nowy narybek w w zimowym oknie transferowym.

Roman Abramowicz obiecał podobno gotówkę na ewentualne wzmocnienia, jednak dyrektor wykonawczy Ron Gurlay jest bardziej sceptyczny twierdząc, że w połowie sezonu trudno skłonić gwiazdy do zmiany klubu.

Sytuacja jest jednak nagląca wobec perspektywy opuszczenia zespołu przez Drogbę, Essiena, Kaloi i Obi Mikela, którzy co najmniej przez miesiąc będą walczyć na swoim kontynencie o Puchar Narodów Afryki.

Zamrożenie zakazu transferowego to dobra wiadomość. W styczniu stracimy czterech dobrych graczy. Jestem pewny, że zarówno klub jak i nasz menedżer zajmują się tym i po odpowiedniej rozmowie z Romanem Abramowiczem. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy dokonali poważnych zakupów, ponieważ nie wiemy, co zdarzy się w lecie - mówi John Terry.

W obecnej chwili gramy naprawdę dobrze i mamy to szczęście posiadać szeroki skład, w którym znakomici gracze są gotowi zastąpić tych, którzy doznają kontuzji. Możemy jednak spodziewać się, że latem obejmie nas znów zakaz transferów. Nasz trener to doświadczony człowiek i wie, czego nam potrzeba - ciągnie kapitan Chelsea.

Spośród gwiazd przewijają się nazwiska Aguero i Villi, jednak wydaje się, że londyński klub raczej zdecyduje się na graczy przyszłościowych, których pozyskanie nie będzie oznaczało wydawania fortuny. Media wśród potencjalnych zakupów wymieniają Adama Johnsona, Lucasa Piazona, czy Jacka Rodwella.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz