Piłkarz beniaminka Premiership, zespołu Wolverhampton Jody Craddock przyznał, że pomimo nie najlepszej gry swojej drużyny nie może już doczekać się kolejnej ligowej kolejki, w której Wilki zmierzą się z Chelsea.
Mecz z Chelsea to kolejne wielkie wydarzenie a zarazem trudne dla nas spotkanie. Niezależnie od tego, właśnie mecze takie jak ten były powodem, dla którego walczyliśmy o awans do Premier League - mówi zawodnik 'Wilków'.
Oczywiście będzie to ciężka batalia, jednak będziemy na nią gotowi i chętnie jej doświadczymy. W meczu z Arsenalem spory czas graliśmy jak równy z równym. Musimy zagrać podobnie i robić to co właśnie wówczas robiliśmy - ciągnie Craddock.
Chelsea jest liderem tabeli i wiemy, że będziemy musieli dać z siebie wszystko. Dla mnie to wciąż fantastyczna sprawa, że mamy okazję grać z takimi zespołami. Chelsea ma w swoim składzie napastników światowej klasy. To stanowi właśnie dla mnie wyzwanie - lubię jego smak - przekonuje obrońca.
Craddock może poszczycić się trzema golami dla Wilków w ostatnich dwóch spotkaniach. Co więcej - raz trafił już bramkę na Stamford Bridge w 2004 roku.
Tamtego gola zdobyłem głową. Wyprowadził nas na 2:1, jednak ostatecznie przegraliśmy 5:2. W futbolu wszystko jest możliwe nawet w meczach z Wielką Czwórką. Jesteśmy słabsi, jednak nie mamy nic do stracenia - kończy defensor Wolverhampton.
Zmiany są poważne
10 lat temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz